DZIŚ KOMENTUJE - Życie Częstochowskie
- 21.08.2009r.
Krzysztof Matyjaszczyk Poseł na Sejm RP, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Częstochowa
Ma 35 lat i jest jednym z najmłodszych posłów na Sejm RP. Absolwent Politechniki Częstochowskiej. W czasach studenckich jako przewodniczący Wydziałowej Rady Samorządu Studenckiego współorganizował juwenalia, jesienie studentów, festiwale muzyki studenckiej ?FAMA? oraz obozy studenckie i adaptacyjne.
Przez wiele lat związany z samorządem. Od 2002 do 2007 roku zasiadał w częstochowskiej Radzie Miasta, przez prawie dwa lata był jej wiceprzewodniczącym. Wcześniej pełnił funkcję przewodniczącego Rady Dzielnicy Raków. Z samorządem związał się także zawodowo, pracując jako zastępca naczelnika w Starostwie Powiatowym.
Polityka jest obecna w jego życiu od wielu lat. Był przewodniczącym Rady Miejskiej Federacji Młodych Socjaldemokratów w Częstochowie, dziś sprawuje funkcje przewodniczącego Rady Miejskiej SLD w Częstochowie i wiceprzewodniczącego Rady Wojewódzkiej SLD w Katowicach.
W 2007 roku został wybrany do Sejmu RP. Jest członkiem Klubu Poselskiego Lewica, który delegował go do sejmowej komisji Śledczej ds. nacisków. Wcześniej pracował w Komisji Finansów Publicznych obecnie bierze również udział w pracach komisji łączności z Polakami za Granica. Pełni także funkcję wiceprzewodniczącego Zespołu Parlamentarzystów Województwa Śląskiego.
Prywatnie jego pasja jest żeglarstwo. Jest komandorem sekcji żeglarskiej i wiceprezesem Akademickiego Związku Sportowego w Częstochowie. Od wielu lat organizuje obozy żeglarskie i startuje w regatach. W 2003 i 2004 roku zdobył tytuł mistrza Częstochowskiego Okręgowego Związku żeglarskiego.
Żonaty. Żona Sylwia jest księgową, córeczka Karolina niedługo skończy trzy lata.
Wybierzmy przyszłość
Na Pańskiej stronie internetowej www.matyjaszczyk.info widnieje tytuł ?Serce mam po lewej stronie?. To tylko slogan czy jednak coś więcej?
Jestem politykiem, ale w swoim działaniach staram się kierować się nie tylko rozumem, ale i sercem. Jako poseł często spotykam się z wyborcami ? zwykłymi mieszkańcami Częstochowy, którzy proszą mnie o pomoc i dlatego jestem wyczulony na ich codzienne problemy. Dlatego w ciągu ostatnich dwóch lat 60 razy występowałem na posiedzeniach Sejmu. Złożyłem 45 interpelacji poselskich, 6 zapytań, 1 pytanie w sprawach bieżących i 3 oświadczenia. Staram się wykorzystywać każdą okazję do prezentacji tego, czym żyją częstochowianie i mieszkańcy regionu oraz przyczyniać się do podejmowania korzystnych dla nich decyzji władz rządowych.
Wśród licznych spraw, którymi zajmował się Pan w swojej pracy poselskiej, które należy zaliczyć do najważniejszych?
Było ich oczywiście wiele, ale jako priorytet uważam walkę o jak najszybszą budowę autostrady A1 oraz bezpłatny przejazd jej odcinkiem, który jest obwodnicą autostradową Częstochowy. Doprowadziłem do zajęcia w tej kwestii wspólnego stanowiska przez Zespół Parlamentarzystów Województwa Śląskiego. Drugą, istota dla mnie sprawa są moje wielokrotne interwencje w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej i Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji w sprawie stworzenia możliwości założenia w Częstochowie lokalnej rozgłośni radiowej. W końcu odniosły one skutek i już wkrótce zostanie rozstrzygnięty konkurs na przydział nowej częstotliwości dla lokalnej rozgłośni o charakterze uniwersalnym. Jako kolejny swój sukces uważam działania podjęte podczas ubiegłorocznej trąby powietrznej, której skutki szczególnie boleśnie odczuli mieszkańcy regionu częstochowskiego. Działania te, podjęte wspólnie z parlamentarzystami regionu opolskiego i piotrkowskiego, zmusiły ministrów premiera Tuska do zmiany wytycznych przy szacowaniu strat, tak aby zniszczenia poczynione przez kataklizm zostały w pełniejszy sposób usunięte. Wielokrotnie w swojej pracy poselskiej występowałem też w obronie działkowców i Rodzinnych Ogrodów Działkowych zagrożonych zmianami w ustawach o rodzinnych ogrodach działkowych, o zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz ustawy prawo budowlane. Dzięki tym działaniom udało się wprowadzić przepisy, które nie blokują realizacji dróg, a zarazem przywracają działkowcom ich prawa. Otrzymałem za to specjalne podziękowania od władz krajowych Polskiego Związku Działkowców. W okresie ekonomicznego kryzysu zaangażowałem się też w pomoc przedsiębiorcom zaplątanym w tzw. Opcje walutowe, by ich zakłady nie upadły i nie zaczęły masowo zwalniać pracowników. Na końcu wspomnę też o działaniach typowo lokalnych np. o obronie przed likwidacja Okręgowej Izby Lekarskiej i Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Częstochowie.
Nie wszystkie jednak Pana działania poselskie zakończyły się sukcesem...
Z porażek trzeba wyciągać wnioski, nawet choćby były bardzo bolesne. Nie mogę jednak zrozumieć braku chęci współpracy ze strony obecnych władz Częstochowy. Zasiadając w Komisji Finansów Publicznych pragnąłem przedstawić wnioski do budżetu, które pomogłyby pozyskać fundusze na bardzo ważne dla miasta inwestycje takie jak: wiadukty czy główne arterie komunikacyjne. Zwróciłem się więc do prezydenta Tadeusza Wrony o przygotowanie materiałów, jakie kwoty są Częstochowie potrzebne w najbliższym roku na te
inwestycje. Okazało się, że żadnej z tych inwestycji nie ma w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym na rok 2009, bo nie są przygotowane do realizacji. Starania moje nie mogły w tej sytuacji przynieść rezultatu.
To może dlatego ostatnio zaangażował się Pan w kampanię w sprawie odwołania prezydenta miasta i razem z częstochowskimi radnymi lewicy wydał bezpłatny ?Informator na referendum? ostro krytykujący Tadeusza Wronę?
Częstochowianie to wspaniali ludzie, z inicjatywą, potrafiący zadbać o swoje interesy. Chcą mieć prezydenta, który będzie ich rozumiał, a także zadba o rozwój miasta. Niestety prezydent Wrona nie spełnił się w roli gospodarza miasta. Dlatego radni lewicy jako pierwsi zgłosili wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta Wrony. I choć wniosek ten uzyskał więcej głosów ?za? niż ?przeciw?, to przez bierność radnych PO i PiS niestety przepadł nie uzyskując wymaganej większości. Niemniej już po kilku dniach ruszyła inicjatywa obywatelska w sprawie zbierania podpisów za odwołaniem prezydenta. Podziwiam tych ludzi, bo maja wiele zapału i dobrze im życzę. Częstochowa, by mogła się rozwijać, potrzebuje zmian nie pozornych, ale rzeczywistych. Dlatego bardziej chodzi mi o zmianę polityki prowadzonej przez prezydenta Wronę niż samego prezydenta. Bo przecież gdyby na przykład zamienić T. Wronę na kogoś z jego otoczenia to zmiana zostanie dokonana tylko pozornie. I co? I nic. Polityka będzie taka sama, tylko pewnie jeszcze mniej umiejętnie będzie prowadzona.
Referendum ma kosztować ponad 300 tysięcy. Nie lepiej w tej sytuacji poczekać rok aż upłynie kadencja prezydenta Wrony?
To jakby proponować komuś ciężko choremu, by przełożył leczenie za rok. Ale czasu już nie ma. Szkoda go marnować, bo można w tym czasie zrobić dla Częstochowy wiele dobrego. Dlatego w moim przekonaniu referendum ma sens. Trzeba jak najszybciej położyć kres kolejnym, nieprzemyślanym decyzjom prezydenta. Kolejny rok rządów Tadeusza Wrony oznacza postępującą degradację Częstochowy, ucieczkę z niej młodych ludzi, brak inwestorów oraz nowych miejsc pracy. Kierowcy mają już dość jazdy po dziurawych i zatłoczonych ulicach, a pacjenci - stania w wielogodzinnych kolejkach do lekarza. Trzeba się temu zdecydowanie przeciwstawić. Osobiście też bardzo żałuję, że pieniądze podatników zostaną przeznaczone na referendum, a nie na budowę jakiejś drogi. Ale przecież prezydent Wrona nadużył zaufania mieszkańców i zmarnował już wiele pieniędzy z budżetu miasta, więc jeżeli się temu nie przeciwstawimy, nadal będzie trwonił publiczne środki. Może wyda je na przykład na kolejną fontannę i pochwali się przy tym dziennikarzom albo wybuduje ścieżkę rowerowa prowadzącą donikąd. Tylko, że fontannę następnego dnia rozbiorą złomiarze, a ścieżką rowerową nikt nie będzie jeździł. Nie znaczy to, że jestem przeciwny budowaniu fontann czy ścieżek rowerowych, ale są pewne priorytety zadań, które prezydent miasta musi przestrzegać. Przykładowo bardziej w Częstochowie potrzebujemy przygotowanych terenów inwestycyjnych, które dadzą nowe miejsca pracy, niż kolejnych pomników prezydenta. W moim przekonaniu, jeżeli zwolennicy referendum zbiorą ponad 30 tysięcy podpisów za odwołaniem prezydenta, to pan Wrona sam powinien się podać do dymisji, by zaoszczędzić pieniądze podatników, które trzeba wydać na referendum. W końcu jest to przecież jasny sygnał od wyborców, którzy żądają zmiany gospodarza miasta.
Jakie Pana zdaniem zmiany powinny zajść w Częstochowie?
Aby nasze miasto mogło rosnąć w siłę i prawdziwie się rozwijać należy zmienić priorytety i wyznaczyć nowe cele do realizacji. Trzeba postawić na to, na co stawiali włodarze, kiedy Częstochowa w rozwoju wyprzedzała inne miasta czyli na naukę i przemysł. Wizja miasta turystyczno- pielgrzymkowego jest dobra dla małych miasteczek takich jak Lourdes czy Fatima, ale ponad 200-tysięcznej Częstochowie potrzeba czegoś więcej. Według mnie nasze miasto powinno stać się centrum akademicko - przemysłowym, z którym mieszkańcy będą chcieli wiązać swoja przyszłość, bo tu znajda dla siebie i swoich dzieci wykształcenie i miejsca pracy. Mamy przecież ogromny potencjał: atrakcyjna lokalizację, wiele szkół, kilka uczelni wyższych i setki hektarów terenów inwestycyjnych. Dziwię się, że do tej pory prezydent bardziej chciał przegonić z miasta studentów (przykład ul. Dekabrystów) i przedsiębiorców (tu przykładów byłoby znacznie więcej) niż z nich skorzystać.
Czy to prawda, że będzie Pan kandydatem lewicy na prezydenta miasta w najbliższych wyborach samorządowych?
Jeżeli znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zrealizować moja wizją rozwoju miasta, to nie muszę startować w wyborach. Ale jeżeli takiej osoby nie będzie, to na pewno rozważę swój start w wyborach prezydenckich. Oczywiście pod warunkiem, że będę miał zaufanie i poparcie mieszkańców Częstochowy. Dziś jestem na etapie gromadzenie wokół siebie ludzi, którzy chcieliby się poświęcić zrobieniu w mieście czegoś dobrego, doprowadzeniu do pozytywnych zmian. Kto stanie na ich czele w wyborach ? to się dopiero okaże. Częstochowa jest dla mnie najważniejsza ? dlatego wspólnie musimy dla niej wygrać lepsza przyszłość.