To, co robię, staram się robić dobrze. Przykład - sekcja AZS Politechniki Częstochowskiej pod moim kierownictwem zdobyła tytuł Akademickich Mistrzów Polski w klasie jachtów turystycznych (Giżycko 2003 r.).
Mam marzenia, jak każdy:
- Rejs na dużej "wodzie pod dużymi żaglami".
- Nurkowanie w ciepłych i przejrzystych wodach, na przykład Morza Śródziemnego.
- Dokonanie czegoś, co pozostanie w pamięci innych. Zapisanie się na kartach historii miasta i regionu.
Ekstremalne przeżycie: walka z huraganowym wiatrem na Jeziorze Drawskim. Podczas wychodzenia z wąskiej zatoczki, przy dopychającym wietrze, niespokojnej wodzie, na regatowej łodzi typu "Zefir". Każdy mój błąd - jako sternika - mógł się zakończyć dla naszej trzyosobowej załogi niebezpiecznym spotkaniem z kamienistym brzegiem. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i bez szwanku dopłynęliśmy do celu.
Podziwiam: rodziców. Za wytrwałość w mobilizowaniu mnie do różnych "ważnych i potrzebnych rzeczy", których znaczenie dopiero teraz doceniam.